Domagamy się przeprosin
Wiele razy myślałem o tym, żeby na swoim blogu zamieścić notkę o sposobie funkcjonowania mediów. Zawsze brakowało mi jednak czasu. Dziś, w ten szczególny dla Naszego Kraju czas, postanowiłem to zrobić. Postanowiłem nie tyle opisać płytkie i ogłupiające nastawienie na zysk, oglądalność i załatwianie doraźnych interesów, ile zażądać od mediów przeprosin. Tak zwana czwarta władza wyrządziła wiele zła zmarłej tragicznie Prezydenckiej Parze. Wyrządziła także wiele szkód i dokonała spustoszeń w umysłach ludzi promując miałką nijakość, która kreowała styl kampanii wyborczych, debat publicznych i wywiadów. Pogoń za sensacją, podsycanie nienawiści i czerpanie z tego zysku. Co się liczy przede wszystkim? Człowiek? Ależ skąd, oglądalność się liczy. Czy tak powinny wyglądać współczesne media? Nie chodzi mi o to, aby w dyskusjach unikać różnicy zdań. Chodzi mi natomiast o sposób kreowania jakości debaty. Chodzi mi o sposób prezentowania osób publicznych. Jako cel tej notki postawiłem sobie zebranie jak największej ilości podpisów ludzi, którzy tak jak ja pragną powiedzieć dość i chcą rzeczywistej zmiany stylu w jaki media odnoszą się do nas wszystkich. Nie jesteśmy bandą głupców i nie pozwólmy tak się traktować. Po tragicznej śmierci naszych rodaków w katastrofie pod Smoleńskiem nagle jakby z podziemi pojawiła się ogromna masa materiału filmowego, który pokazywał Parę Prezydencką w prawdziwy sposób. Ci, którzy znali Lecha i Marię Kaczyńskich wiedzą o czym mówię. To byli sympatyczni, normalni, przyjaźni, uczciwi ludzie. Co pokazywały media przez pięć lat prezydentury Lecha Kaczyńskiego wszyscy wiemy. Oby następny Prezydent Naszego Kraju nie musiał zginąć, by media znowu mogły się opamiętać…
Proszę was wszystkich, którzy czujecie podobnie jak ja, zostawiajcie w tej notce imię i nazwisko, lub po prostu internetowy nick jako treści komentarza. Niech to stanie się wyrazem solidarności z ludźmi niszczonymi przez media.
Osobiście żywię głębokie przekonanie, że:
- Media mają być publiczną służbą a nie panowaniem.
- Media mają poszukiwać informacji w rzetelny sposób a nie ogłupiać.
- Media mają poszukiwać dróg rozwoju i wzrostu świadomości a nie kreować masy zniewolonych umysłów.
- Media mają szukać najlepszych dróg, aby ukazywać to co rzeczywiste a nie zmuszać do budowania sztucznych osobowości na potrzeby przekazu.
Pozdrawiam Was Wszystkich
Jacenty
Lech i Maria Kaczyńscy… na luzie ;)
Media dorobiły tym wspaniałym ludziom wizerunek ponuraków. Media zrobiły wiele złego. Wątpię jednak, by media, to koszmarne i bezduszne monstrum nastawione na sensację i zysk uderzyło się w piersi. Wątpię by ten koszmar, zwany mediami wykazał się jakąkolwiek głębszą refleksją, która przetrwa próbę czasu. Być może się mylę… oby. Smutno mi, smutno i ciągle smutno, że straciliśmy w tej straszliwej katastrofie tylu wybitnych rodaków. Tak jak pisałem we wcześniejszym poście, mój umysł i serce najmocniej odczuwają stratę Lecha i Marii Kaczyńskich. Chciałbym coś dla Nich zrobić. Pragnę, by świetlisty promień, pełnego współczucia i miłującej mądrości Buddy Amitaby, dał naszej Prezydenckiej Parze nowe, pełne radości życie w Pięknej, Czystej Krainie. Nawet jeśli Budda Amitaba to wyłącznie wytwór mojego umysłu to i tak pragnę, aby radosne, tańczące, pełne miłości Światło ożywiło na zawsze Lecha i Marię w mojej pamięci. Jeśli czujecie podobnie jak ja, mam prośbę. Jako komentarze w tej notce opisujcie radosne sytuacje, które wiązały się z życiem naszej Prezydenckiej Pary. Nie chcę, by pozostała tylko rozpacz i poczucie stary. Pragnę, by ożywić pamięć o tym co dobre, naturalne, spontaniczne i prawdziwe w tych wspaniałych ludziach. Być może teraz jeszcze na to za wcześnie. Gdy poczujemy, że ból mija, nie pozwólmy zapanować pustce, lub umrzeć wspomnieniom. Połączmy się wspominając to co było w Leszku i Marii tak naturalne i tak ignorowane przez media – HUMOR. Gdy odeszli, tak mocno dotarło do mnie, że byli żywi i naturalni a nie plastikowi i wyretuszowani przez specjalistów od politycznego marketingu. Byli prawdziwi… Jeśli czujecie, że ktoś z tych wspaniałych ludzi, którzy odeszli szczególnie mocno pobudza wasze uczucia stwórzcie dla Niego Pamiątkową Księgę Życia i Radości. Proszę Was o to. Dziewięćdziesięciu sześciu ludzi, pokażmy jak byli żywi, jak byli prawdziwi, jak żyją w nas tym, co najlepsze…
Takimi pragnę ich zapamiętać…
Po prostu dobrzy i prawi ludzie, sympatyczni, mający poczucie humoru i dystans do otaczającej rzeczywistości. Odczuwam wielki smutek, że już ich nie ma wśród nas. Trudno mi sobie wyobrazić, że już nigdy ich nie zobaczę. Jako obywatel stawałem wielokrotnie przed trudnym wyborem. Jako mocno agnostyczny umysł nie należę do ludzi utożsamiających się w pełni z tzw. prawicą. Jako Polak mający świadomość komunistycznych zbrodni zawsze jednak sympatyzowałem i sympatyzuję z tymi, którzy domagali się historycznej prawdy. Z odrazą patrzyłem na to, że do rangi męża stanu podnoszono gen. Wojciecha Jaruzelskiego a poniżano i bagatelizowano osobę płk. Ryszarda Kuklińskiego. W ten straszny dla Naszej Ojczyzny dzień wspominam także pułkownika Kuklińskiego i jego wielki wkład w to, że Polska stała się wolnym krajem. Wraz z Prezydencką Parą w dzisiejszej katastrofie zginęło wielu wybitnych, oddanych Polsce ludzi – marszałek Płażyński, prezydent Ryszard Kaczorowski, marszałek Putra, posłanka Ola Natali Świat, całe naczelne dowództwo Polskich Sił Zbrojnych a także wielu Księży i przedstawiciele Rodzin Katyńskich. Śmierć wszystkich, którzy zginęli budzi we mnie ogromny smutek. Prezydencką Parę darzyłem jednak szczególną sympatią. Pamiętam swoją radość, gdy Lech Kaczyński został Prezydentem Polski. Dziś odłożyłem na bok wszelkie zajęcia. Wspominałem tych wspaniałych ludzi stojąc pod Krzyżem Katyńskim i będąc na Wawelu. Dziś z całego serca pragnę, aby Budda Amitaba naprawdę istniał i ogarnął wszystkie ofiary tej strasznej tragedii swoim Światłem. Być może spoglądają na nas wszystkich z Jego Pięknej, Czystej Krainy…
Jakże wymowna rocznica Katynia…
Dziś w 70 rocznicę bestialskiego mordu na polskiej elicie dokonanego przez władze sowieckie zginął Prezydent Lech Kaczyński i wszystkie osoby lecące na pokładzie rządowego samolotu. Brak mi słów. Osobiście bardzo ceniłem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Proszę wszystkich bez względu na polityczne sympatie i antypatie, zostawcie w tej notce ślad. To księga kondolencyjna, którą chcę uczcić pamięć wszystkich naszych rodaków, którzy zginęli w tej tragicznej katastrofie…
Robota… ;)
Witajcie Drodzy Czytelnicy mojego bloga. Przez dość długi czas nie pisałem nowych notek. Przestałem się także udzielać na zaprzyjaźnionych blogach. Wynika to z faktu, iż ostatnie miesiące obfitują dużą ilością pracy. Aktywnie działam w dwóch dużych projektach. Jeden z nich koncentruje się wokół szkoleń z obszaru zarządzania, drugi wiąże się z tworzeniem wsparcia kapitałowego dla innowacyjnych biznesów. Ponadto stwierdziłem, że czas najwyższy przestać wreszcie gadać o doktoracie. Trzeba podjąć realne kroki, żeby go napisać. Po wielu latach braku dobrego pomysłu na nowy, własny biznes pojawiła się w mojej głowie koncepcja, której realizacja napawa mnie głębokim optymizmem. Wszystko to sprawia, że ścigam się z dziadkiem czasem
Mimo, iż obserwacja życia i różnorakie przemyślenia owocują pomysłami na nowe notki, po prostu brak mi czasu, żeby usiąść i pogrążyć się w świecie filozofii. Brakuje mi jednak kontaktu z filozoficzną zadumą i z pewnością w miarę możliwości czasowych postaram się zamieszczać nowe teksty w mojej matrixowej kapliczce
W ramach projektu „Kapitał na start w innowacje – promocja innowacji w środowisku biznesowym i naukowym” do zapoznania, z którym serdecznie was zapraszam popełniłem notkę, która została zamieszczona na portalu promującym to przedsięwzięcie w dziale „Inspiracje”. Nadałem jej tytuł – „Zamieniając obiekcje w niezwykłość…”. Cieszę się, że mogłem zamieścić swoje przemyślenia w miejscu do powstania, którego dokładam swoją cegiełkę. Tworząc ten artykuł postawiłem sobie zadanie. Napisać o biznesie używając stylu e-prime
Jak postanowiłem, tak zrobiłem
Zapraszam was do komentowania i dzielenia się przemyśleniami. Najczęściej dyskutujemy na tym blogu o religii i filozofii. Dla odmiany może czasami pogadamy także o biznesie?
Link do wspomnianego artykułu znajdziecie TUTAJ. Możecie także przesyłać mi wszelkie uwagi na temat portalu. Staramy się, aby stał się miejscem informacji i wsparcia dla tych wszystkich, którzy chcą realizować swoje śmiałe, biznesowe wizje.

