Lech i Maria Kaczyńscy… na luzie ;)

Media dorobiły tym wspaniałym ludziom wizerunek ponuraków. Media zrobiły wiele złego. Wątpię jednak, by media, to koszmarne i bezduszne monstrum nastawione na sensację i zysk uderzyło się w piersi. Wątpię by ten koszmar, zwany mediami wykazał się jakąkolwiek głębszą refleksją, która przetrwa próbę czasu. Być może się mylę… oby. Smutno mi, smutno i ciągle smutno, że straciliśmy w tej straszliwej katastrofie tylu wybitnych rodaków. Tak jak pisałem we wcześniejszym poście, mój umysł i serce najmocniej odczuwają stratę Lecha i Marii Kaczyńskich. Chciałbym coś dla Nich zrobić. Pragnę, by świetlisty promień, pełnego współczucia i miłującej mądrości Buddy Amitaby, dał naszej Prezydenckiej Parze nowe, pełne radości życie w Pięknej, Czystej Krainie. Nawet jeśli Budda Amitaba to wyłącznie wytwór mojego umysłu to i tak pragnę, aby radosne, tańczące, pełne miłości Światło ożywiło na zawsze Lecha i Marię w mojej pamięci. Jeśli czujecie podobnie jak ja, mam prośbę. Jako komentarze w tej notce opisujcie radosne sytuacje, które wiązały się z życiem naszej Prezydenckiej Pary. Nie chcę, by pozostała tylko rozpacz i poczucie stary. Pragnę, by ożywić pamięć o tym co dobre, naturalne, spontaniczne i prawdziwe w tych wspaniałych ludziach. Być może teraz jeszcze na to za wcześnie. Gdy poczujemy, że ból mija, nie pozwólmy zapanować pustce, lub umrzeć wspomnieniom. Połączmy się wspominając to co było w Leszku i Marii tak naturalne i tak ignorowane przez media – HUMOR. Gdy odeszli, tak mocno dotarło do mnie, że byli żywi i naturalni a nie plastikowi i wyretuszowani przez specjalistów od politycznego marketingu. Byli prawdziwi… Jeśli czujecie, że ktoś z tych wspaniałych ludzi, którzy odeszli szczególnie mocno pobudza wasze uczucia stwórzcie dla Niego Pamiątkową Księgę Życia i Radości. Proszę Was o to. Dziewięćdziesięciu sześciu ludzi, pokażmy jak byli żywi, jak byli prawdziwi, jak żyją w nas tym, co najlepsze…

dodajdo.com
Komentarze

„Oni są z nami
Niepokonani przez czas
W każdym oddechu
Życia pośpiechu są w nas”
To fragment piosenki Golców, jakże wymowny w tych dniach.

Od wczoraj słyszę w TV wiele dobrych i prawdziwych słów, na temat tragicznie zmarłego Prezydenta i jego małżonki, od współpracowników, znajomych i przyjaciół.
Szkoda tylko, że potrzebowaliśmy ich śmierci, by wreszcie telewizja ujawniła prawdę o tej ciepłej, serdecznej i kochającej się parze.
Właśnie takich ich zapamiętam…

Dokładnie tak jak piszesz renee, szkoda, że telewizja była tym czym była…
Pamiętam taką historię, którą opowiadała Maria Kaczyńska wspominając wizytę w Japonii. Lechu, gdy zobaczył ją w kimonie prawie padł z wrażenia :)

Teraz, gdy ogłoszono, iż Para Prezydencka spocznie na Wawelu ludziska zaczęli protestować i wykrzykiwać za jakie zasługi, że to masakra, że brak słów, za co, po co….Ta tragedia niektórych nic nie nauczyła.

Tak Haniu… pojawiło się bardzo dużo zajadłości. Ja osobiście bardzo cieszę się, że chociaż w ten sposób możemy przynajmniej w cząstce, symbolicznie ukazać jak bardzo niesprawiedliwie ocenialiśmy Prezydenta i Panią Marię. Dla mnie osobiście też bardzo miłe jest to, że właśnie Kraków, moje miasto, że właśnie Wawel i że w krypcie obok marszałka Józefa Piłsudskiego. Będę na tym pogrzebie.

popieram

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)