<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Jacentego &#187; Neuronauka</title>
	<atom:link href="http://pozamatrix.pl/category/neuronauka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pozamatrix.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 May 2010 19:25:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Uchwycić świadomość&#8230;</title>
		<link>http://pozamatrix.pl/filozofia/uchwycic-swiadomosc/</link>
		<comments>http://pozamatrix.pl/filozofia/uchwycic-swiadomosc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2009 18:45:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Mistycyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Neuronauka]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>
		<category><![CDATA[Kognitywistyka]]></category>
		<category><![CDATA[Mózg]]></category>
		<category><![CDATA[Świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[Umysł]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nexus.edu.pl/brak-kategorii/uchwycic-swiadomosc/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnimi czasy prowadzę sporo rozmów na temat świadomości. Istnieje wiele koncepcji, które starają się wyjaśnić czym “jest” świadomość. Na zagadnienie to można spojrzeć z wielu różnych perspektyw, które udostępniają nam nauki kognitywne, koncepcje religijne, czy filozoficzne. Możemy rozpatrywać świadomość w kontekście wewnętrznego doświadczenia swojej istoty, procesów mózgowych, czy też na płaszczyźnie społecznej i kulturowej. To [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img class="alignleft size-full wp-image-202" style="margin: 5px" title="uchwycic_swiadomosc" src="http://pozamatrix.pl/wp-content/uploads/2009/02/uchwycic_swiadomosc.jpg" alt="uchwycic_swiadomosc" />Ostatnimi czasy prowadzę sporo rozmów na temat świadomości. Istnieje wiele koncepcji, które starają się wyjaśnić czym “jest” <strong>świadomość</strong>. Na zagadnienie to można spojrzeć z wielu różnych perspektyw, które udostępniają nam nauki kognitywne, koncepcje religijne, czy filozoficzne. Możemy rozpatrywać świadomość w kontekście wewnętrznego doświadczenia swojej istoty, procesów mózgowych, czy też na płaszczyźnie społecznej i kulturowej.</p>
<p align="justify">To co naprawdę istotne w całej tej gmatwaninie perspektyw, dociekań, wierzeń i hipotez dotyka jednak bardzo praktycznej kwestii, związanej z naszym poczuciem tożsamości jako żyjących, czujących istot. Pytanie o świadomość i <strong>umysł</strong> prawie zawsze wiąże się z problemem śmierci i myślą o tym, że nadejdzie dzień, w którym przestaniemy istnieć. Czy <strong>śmierć</strong> oznacza całkowity koniec naszej świadomości? Czy gdy umrzemy, wraz z ostatnim tchnieniem zapadniemy się w stan całkowitej nieświadomości podobny do najgłębszego snu? Bez względu na wszelkie możliwe mentalne, teoretyczne spekulacje, które możemy czynić na temat umysłu, te właśnie kwestie zdają się być dla wielu z nas najważniejsze.</p>
<div><span id="more-203"></span></div>
<p align="justify">Większość religii mówi o takiej, czy innej formie życia pozagrobowego. Koncepcje takie jak <strong>nieśmiertelna dusza</strong>, czy <strong>reinkarnacja</strong> pozwalają stworzyć w umyśle wyobrażenia ciągłości życia. Ukazują one śmierć nie jako koniec, ale przejście z jednej formy istnienia w inną. Odkrycia naukowe, zwłaszcza dokonania nauk o mózgu zdają się jednak tę wiarę niweczyć. Umysł i fizyczny organizm przestają być dwoma odrębnymi bytami. Jawią się jako współistniejąca całość. Czy naukowe odkrycia raz na zawsze położyły kres nadziei na trwanie świadomości po śmierci mózgu? Czy umysł, tak jak postuluje <strong>kognitywistyka</strong> należy rozumieć wyłącznie w kategoriach procesów mózgowych? Czy istnienie umysłu i świadomości poza fizycznym organizmem to tylko wielkie złudzenie podtrzymywane lękiem przed śmiercią i nicością? Trudno w tym temacie udzielić jednoznacznych, ostatecznych odpowiedzi. Osobiście uważam, że nie ma sensu trzymać się wyobrażeń, które płyną z “prawd” religijnych. Wbrew pozorom naukowe odkrycia w obszarze fizjologii mózgu nie dają ostatecznej odpowiedzi w temacie ewentualnego <strong>życia po śmierci</strong>. Skłaniają jednak do tego, aby w nieco inny sposób spojrzeć na samą definicję, rozumienie i wyobrażenia dotyczące fenomenu świadomości.</p>
<p align="justify">Bardzo istotne zdaje się postawienie pytania co w istocie możemy nazwać umysłem. Spore osiągnięcia w obszarze badania tych zagadnień ma tradycja buddyjska. Praktyki medytacyjne stworzone w ramach szkół buddyjskich koncentrują się na badaniu procesów świadomości. Buddyjskie filozofie starają się dać odpowiedź na pytanie, czym “jest” umysł i świadomość. Przez długie lata praktykowałem buddyjskie medytacje. Pozwoliło mi to doświadczać umysłu na wiele sposobów i przyglądać się jego fenomenom w nieco szerszej perspektywie niż zwyczajna gonitwa myśli. Rozważając jednak bardziej wnikliwie spektrum, które oferuje Buddyzm, dostrzegłem, że w zasadzie koncentruje się ono na rozumieniu umysłu w kontekście zagadnienia percepcji. Gdy na taki pogląd nałożymy filtr, który oferuje <strong>neuronauka</strong> rodzi się intrygujące pytanie. Co stanowi podłoże umożliwiające percepcję? Dochodzimy tu do momentu, w którym mówiąc o świadomości w zasadzie należy odnieść się to tego zagadnienia nieco bardziej precyzyjnie. Wszystko czego doświadczamy w medytacji, zdaje się być doznawane przez nas jako żyjący organizm. Wszystkie doświadczenia medytacyjne, bez względu na to jak je postrzegamy, mogą być doświadczane na tyle, na ile pozwala organizm, w którym przejawiają się procesy mentalne. Wyciszenie, spokój, świetlistość i inne fenomeny zdają się mieć podłoże organiczne.</p>
<p align="justify">Po wielu latach buddyjskich praktyk doszedłem do wniosku, że oferowane przez Buddyzm wyjaśnienie natury świadomości to tylko drobniutki wycinek znacznie szerszego problemu. Kolejny fragment tej układanki dostarczyła mi kognitywistyka. Traktuje ona umysł jako proces, który powstaje na bazie działania <strong>mózgu</strong>. Umysł w tym kontekście nie jest materialny, ale działa w określony sposób dlatego, że proces, który stanowi, funkcjonuje dzięki możliwościom organizmu determinującego jego doświadczanie.</p>
<p align="justify">Myślę, że problem z całym spektrum poszerzonej świadomości, o którym mówią mistycy w istocie dotyka naszych organizmów. Wszystkie te doświadczenia przeżywamy w ciele. Nie twierdzę, że świadomość nie może istnieć poza ciałem. Uważam natomiast, że organiczna świadomość nie istnieje poza organizmem. W tym sensie to czego doświadczamy jako siebie zdaje się być wyłącznie procesem powstającym w związku z funkcjonowaniem mózgu. Można taki pogląd łatwo udowodnić. Do tego dowodu często odwołują się także Buddyści mówiąc o nietrwałości i barku wrodzonej esencji. Czymże “jest” świadomość? Czy gdy śpisz masz takie samo poczucie siebie jak w stanie czuwania? Czy w głębokim śnie doświadczasz w identyczny sposób jak w marzeniu sennym? Czy gdy wprowadzisz drastyczną dietę, bezsenność, środki psychodeliczne twoja świadomość przejawiać się będzie tak samo? Tak więc to co zwykle nazywamy świadomością (doświadczeniem tożsamości, poszerzonej czy nie), wydaje się być nierozłączne z funkcjonowaniem naszego organizmu.</p>
<p align="justify">To czy proces, którego doświadczamy jako umysł może przetrwać śmierć ciała to zupełnie inne pytanie. Być może tak właśnie się dzieje, być może informacja o tym procesie podlega backupowi, np. w polu morfogenetycznym, o ile takowe istnieje. Być może nasze utożsamienia stanowią jedynie hologram i w istocie to co traktujemy jako siebie, stanowi nie nas samych, ale jeden z aspektów nas samych?</p>
<p align="justify"><em>Reasumując, to co mistycy z reguły określają jako umysł, ja wolę nazywać organicznym umysłem i nie jest to wyłącznie zabieg słowny. Rozróżnienie to ma duże znaczenie praktyczne w głębszym rozumieniu fenomenu świadomości.</em></p>
<p align="justify">Kolejne istotne zagadnienie, któremu warto się przyjrzeć to definicja “<strong>ego</strong>”. Mistycy mówiąc o doświadczeniu “wyższej rzeczywistości” często wskazują na rozpływanie się zwyczajnej tożsamości, którą można określić słowem “ego”. Czy zatem świadomość organiczną możemy traktować jako ego? Otóż nie, ego reprezentuje ten obszar umysłu, który odpowiada za nasze społeczne poczucie siebie. W tym kontekście świadomość organiczna to znacznie więcej niż ego, które stanowi jeden z wielu procesów tej świadomości.</p>
<p align="justify">Przyjrzyjmy się temu jeszcze z innej strony. Gdy mówimy o świadomości odnosimy się przynajmniej do dwóch procesów, które jak się zdaje, determinują naszą zdolność doświadczania wnętrza swojej własnej tożsamości. Procesy te nazywamy pamięcią i uwagą. <strong>Pamięć</strong> i <strong>uwaga</strong> zdają się być konieczne, abyśmy mogli odczuwać siebie. Świadomością organiczną nazywam zatem proces oparty o funkcje pamięci i uwagi, którymi steruje mózg. Wyłącz mózg a zniknie pamięć i uwaga, co zostało potwierdzone w olbrzymiej ilości eksperymentów neurofizjologicznych. Jeśli uważnie przyjrzymy się procesom pamięci i uwagi zobaczymy, że ich spektrum może być znacznie szersze niż to, które znamy z tzw. “normalnego stanu świadomości”, czyli uwarunkowanego sposobu sterowania uwagą i przywoływania wspomnień. Gdy zaczynamy medytować nasze pola percepcji mogą przyjmować odmienne od wcześniej uwarunkowanych wglądy. <strong>Medytacja</strong> zmienia stan skupienia uwagi a co za tym idzie percepcję rzeczywistości. Percepcję zmieniają także np. stan hipnozy, substancje psychodeliczne, hiperwentylacja, głodówka, czy skrajne wyczerpanie, brak snu i stany zagrożenia życia. Wszystkie one mogą prowadzić do tak zwanego doświadczenia szczytowego. Widzenie aury, kolorowych świateł a nawet całych trójwymiarowych światów można osiągnąć np. poprzez wpatrywanie się w lustro, czy deprywację sensoryczną a także w stanach bliskich śmierci. Wszystkiego tego doświadczamy jednak jako żyjący organizm. Czasem używa się pojęcia “doświadczenia transpersonalne”, gdyż przekraczają one to, czego potrafi doświadczać statystyczna większość ludzi znajdujących się w określonej równowadze organicznej (hormonalnej, neurochemicznej, itd.). Można zatem przyjąć hipotezę, że zdolności organizmu determinują postrzeganie rzeczywistości. Nie oznacza to jednak, że nie istnieją nieorganiczne istoty, których postrzeganie może być zupełnie inne niż to, które my znamy z doświadczenia. Oznacza to jedynie, że nasze postrzeganie w ciele, choćby tak niesamowite jak po psychodelicznej dawce LSD, albo pod wpływem 20 letniego treningu medytacji odbywa się poprzez możliwości jakie daje nam organizm.</p>
<p align="justify">Kolejny intrygujący temat to możliwość kontaktu z istotami nieorganicznymi, jeśli takowe w ogóle istnieją. Jeżeli przyjmiemy hipotezę, że tak właśnie się dzieje, to i tak musimy zwrócić uwagę na pewien aspekt, który w mojej opinii umyka uwadze większości mistyków. Otóż sposób w jaki odbieramy takie sygnały również jak się zdaje, zdeterminowany będzie możliwościami, które daje nam <strong>organizm</strong>. Mówiąc jeszcze bardziej precyzyjnie, informacja taka to sygnały przetworzone przez organiczne zmysły. Przetwarzanie to dokonuje się w postaci procesu mentalnego, który może być interpretowany w naszej organicznej świadomości.</p>
<p align="justify">Cały mój wywód nie miał na celu ukazania, że <strong>duchowość</strong> niezależna od ciała organicznego nie istnieje. Uważam, że ona może istnieć, ale problem w moim przekonaniu polega na tym, że niewłaściwie to zagadnienie identyfikujemy, czyli poszukujemy czegoś co działa niezależnie od ciała fizycznego odnosząc się do procesów organizmu. W tym sensie należałoby nieco inaczej spojrzeć na to, o czym mówią mistycy. Po pierwsze nawet jeśli opisują oni “<strong>niefizyczne światy</strong>” to odnoszą się do nich poprzez filtr percepcyjny w postaci organicznej świadomości. Nie przekazują nam zatem informacji o tym co tam rzeczywiście istnieje a jedynie obraz, który przetworzył ich umysł. Sami doświadczając stanów transpersonalnych, także powinniśmy mieć na uwadze ten stan rzeczy. Po drugie wydaje się, że nie do utrzymania jest pogląd o duszy jaki przekazują nam tradycyjne systemy religijne i mistyczne. Potrzebujemy nowego języka, który pozwoliłby nam budować hipotezy na temat “głębszej rzeczywistości” jednocześnie uwzględniając odkrycia nauk kognitywnych. Ignorancja wobec osiągnięć kognitywistyki sprawia, że trudno nam tworzyć pełniejszy obraz świata, który ukazuje takie tradycyjne pojęcia jak “dusza” w zupełnie innym kontekście. Być może dusza istnieje, ale wydaje się być kompletnym absurdem upieranie się przy uznawaniu za sensowne wyobrażenia, które przekazują nam na jej temat religijne dogmaty i wyłaniające się z nich wierzenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozamatrix.pl/filozofia/uchwycic-swiadomosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piękno precyzyjnego języka</title>
		<link>http://pozamatrix.pl/filozofia/piekno-precyzyjnego-jezyka/</link>
		<comments>http://pozamatrix.pl/filozofia/piekno-precyzyjnego-jezyka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 12:14:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Neuronauka]]></category>
		<category><![CDATA[Karl H. Pribram]]></category>
		<category><![CDATA[Mózg]]></category>
		<category><![CDATA[Świadomość]]></category>
		<category><![CDATA[Umysł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nexus.edu.pl/brak-kategorii/piekno-precyzyjnego-jezyka/</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu penetrując Internet w poszukiwaniu wiedzy na temat umysłu i mózgu natrafiłem na tekst wywiadu z wybitnym neurofizjologiem Karlem Pribramem. Rzetelność, precyzja i głębia z jaką Pribram podchodzi do zagadnień duchowości, świadomości i percepcji sprawiły, że tekst ten wywarł na mnie ogromne wrażenie. Sposób w jaki ten wybitny naukowiec tworzy wypowiedź to niesamowita, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img class="alignleft size-full wp-image-60" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px" title="piekno_precyzyjnego_jezyka" src="http://pozamatrix.pl/wp-content/uploads/2009/01/piekno_precyzyjnego_jezyka.jpg" alt="piekno_precyzyjnego_jezyka" />Jakiś czas temu penetrując Internet w poszukiwaniu wiedzy na temat <strong>umysłu</strong> i <strong>mózgu</strong> natrafiłem na tekst wywiadu z wybitnym neurofizjologiem <strong>Karlem Pribramem</strong>. Rzetelność, precyzja i głębia z jaką Pribram podchodzi do zagadnień duchowości, świadomości i percepcji sprawiły, że tekst ten wywarł na mnie ogromne wrażenie. Sposób w jaki ten wybitny naukowiec tworzy wypowiedź to niesamowita, cudowna lekcja o tym, jak forma używania języka może otwierać w naszym umyśle bramę naprawdę głębokiego wglądu.</p>
<div><span id="more-61"></span></div>
<p align="justify">Współczesna, zachodnia pop kultura faszeruje nas ogromną ilością informacyjnych śmieci. Większość przekazów uporczywie trzyma się obłędnego marketingowego paradygmatu o prostocie, który osobiście odbieram raczej jako prostactwo. Upraszczanie obrazów rzeczywistości to ulubiona sztuczka zarówno obsesyjnych redukcjonistów  jak i ich zaciekłych wrogów &#8211; wielbicieli ideologii New Age. Na tym tle, sposób w jaki pisze Pribram, to prawdziwy kwiat lotosu wyrastający wśród bagien. Poniżej zamieszczam dwa fragmenty ze wspomnianego tekstu, które ukazują to, co tak bardzo mnie zachwyciło.</p>
<p align="justify"><em>W.O.:  Jeśli “rzeczywisty&#8221; świat jest hologramem, to jak w ogóle możemy cokolwiek o nim wiedzieć?</em></p>
<p align="justify"><em>K.H.P.:  Po pierwsze, nie powiedziałem, że realny świat jest hologramem. Powiedziałem tylko, że jeden aspekt świata, jeden porządek ma holograficzny charakter. A po drugie &#8211; i to właśnie jest istotą mojej hipotezy &#8211; możemy poznać ten aspekt wszechświata, ponieważ sam mózg również funkcjonuje na zasadzie holograficznej.</em></p>
<p align="justify"><em>W.O.: A więc mózg ani nie tworzy, ani nie “odbiera&#8221; rzeczywistości?</em></p>
<p align="justify"><em>K.H.P.: Sądzę, że mózg tworzy swoje własne konstrukcje i obrazy fizy­cznej rzeczywistości. Ale jednocześnie tworzy je w taki sposób, że rezonują one z tym, co naprawdę tam istnieje.</em></p>
<p align="justify">Zainteresowanych całością tego wywiadu <a href="http://a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_14/1232014836/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/a.bongaruda.pl/biuletyn/publikacje/garuda_14/1232014836/?referer=');"><em><span style="text-decoration: underline;">odsyłam do strony internetowej Biuletynu Garuda nr 14</span></em></a>, gdzie można go przeczytać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozamatrix.pl/filozofia/piekno-precyzyjnego-jezyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- This Quick Cache file was built for (  pozamatrix.pl/category/neuronauka/feed/ ) in 0.32985 seconds, on Jul 30th, 2010 at 5:56 pm UTC. -->
<!-- This Quick Cache file will automatically expire ( and be re-built automatically ) on Jul 30th, 2010 at 6:56 pm UTC -->