<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Jacentego &#187; Linux</title>
	<atom:link href="http://pozamatrix.pl/category/linux/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pozamatrix.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 09 May 2010 19:25:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Taniec Pingwina na kompie ;)</title>
		<link>http://pozamatrix.pl/linux/taniec-pingwina-na-kompie/</link>
		<comments>http://pozamatrix.pl/linux/taniec-pingwina-na-kompie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Apr 2009 12:28:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nexus.edu.pl/brak-kategorii/taniec-pingwina-na-kompie/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnimi czasy, po kilku latach przerwy, powróciłem do eksperymentów z Linuksem. Na co dzień używam laptopa HP Pavilion dv 6700. Można uznać tę maszynkę za całkiem fajną. Hewlett Packard wyposażył ją w procesor Intel(R) Core(TM)2 Duo T 8300 &#8211; 2.40GHz, 4 GB pamięci RAM i kartę graficzną NVIDIA GeForce 8400M GS oraz kilka dodatkowych bajerów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img class="alignleft size-full wp-image-316" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px" title="taniec_pingwina_na_kompie" src="http://pozamatrix.pl/wp-content/uploads/2009/04/taniec_pingwina_na_kompie.jpg" alt="taniec_pingwina_na_kompie" width="250" height="188" />Ostatnimi czasy, po kilku latach przerwy, powróciłem do eksperymentów z Linuksem. Na co dzień używam laptopa HP Pavilion dv 6700. Można uznać tę maszynkę za całkiem fajną. Hewlett Packard wyposażył ją w procesor Intel(R) Core(TM)2 Duo T 8300 &#8211; 2.40GHz, 4 GB pamięci RAM i kartę graficzną NVIDIA GeForce 8400M GS oraz kilka dodatkowych bajerów takich jak czytnik linii papilarnych, dotykowy panel do sterowania mediami i pilota. Wszystko to, plus kilka innych niezbędnych badziewi jak chociażby dysk twardy <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  zostało zamknięte w estetycznej obudowie. Zastrzeżenia mam właściwie wyłącznie do jakości matrycy, której ustawienie tak, aby nie jarzyła po oczach i dawała jednocześnie odpowiednie nasycenie kolorów graniczy z cudem. To właśnie ze względu na matrycę nie kupił bym tego sprzętu, gdybym miał podejmować decyzję raz jeszcze. Całość hulała do niedawna wyłącznie pod kontrolą <strong>MS Windows Vista</strong> (wersja 32 bitowa).</p>
<div><span id="more-317"></span></div>
<p align="justify">Wbrew ogólnie panującej modzie wyrażającej się poglądem, iż Vista to totalny shit, uważam ten system za całkiem udany produkt Microsoftu. Jedyna wada jaką zauważyłem w desktopowym użytkowaniu to dość długi start Windows. Gdy jednak po długim mieleniu i rzężeniu system się podniesie, śmiga bez zarzutu, wykazując się stabilnością, szybkością i bardzo fajnym wyglądem.</p>
<p align="justify">W związku z wyrażonymi przeze mnie peanami na część MS Windows zastanawiające może wydawać się, dlaczego zdecydowałem się postawić jako alternatywny system &#8211; <strong>Linux</strong>. Otóż nie wynika to w żadnej mierze z niechęci do produktów Microsoftu. Moja przygoda z informatyką zaczęła się we wczesnych latach 90-tych ubiegłego wieku <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  gdy panował MS DOS. Młodsi czytelnicy mojego bloga najprawdopodobniej nie mieli okazji używać kompa pod kontrolą tego cuda techniki <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Używałem na przestrzeni wielu lat bardzo różnych systemów operacyjnych, tj. wspomnianego już MS DOS, MS Windows w wersjach 3.11, 95, NT, 98, Me, 2000, XP aż po Vistę. Ponadto eksperymentowałem z produktem firmy IBM &#8211; OS2/WARP 4 oraz z kilkoma dystrybucjami Linuksa &#8211; Mandriva (kiedyś Mandrake), Open Suse, Redhat (obecnie w wersji free występuje jako Fedora), Mepis, Ubuntu, Mint, EarOs, Vidalinux, Gentoo a ostatnio <strong>Debian</strong>. Pęd ku eksperymentom zaprowadził mnie swego czasu nawet do postawienia na desktopie systemu QNX ze środowiskiem graficznym Photon. Do kolekcji brakuje mi jeszcze doświadczeń z systemami z rodziny BSD.</p>
<p align="justify">Wszystkie te eksperymenty doprowadziły mnie do konkluzji, która dla kapłanów świata GNU/Linux zabrzmi pewnie jak jedna wielka niedorzeczność. Otóż z całą mocą i pełną świadomością swoich słów podkreślam, że jako najbardziej sensowny, niezawodny, prosty w użyciu systemem operacyjny ogólnego przeznaczenia do zastosowań desktopowych jawi mi się MS Windows. Chcę wyraźnie podkreślić, iż mówię o stacji roboczej a nie systemie na serwer. Jedyna wada jak dla mnie, którą dostrzegam w MS Windows polega na tym, że system ten nie daje zbyt wiele przestrzeni dla eksperymentów. On po prostu działa <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ja natomiast lubię czasem wgłębiać się w meandry technologii &#8211; dla relaksu, rozrywki i rozwoju osobistego. Największe pole do popisu w tym zakresie daje w mojej opinii właśnie Linux &#8211; cudowne rozwiązanie dla wszystkich, którzy lubią konfigurować, dostrajać, optymalizować i nadawać systemowi indywidualny charakter. Za to właśnie najbardziej cenię Linuksa i z tegoż powodu ostatnimi czasy znowu postawiłem go na swoim desktopie.</p>
<p align="justify">Eksperymentując z kilkoma dystrybucjami doszedłem do wniosku, iż ostatnimi czasy zaczynają one podążać za pewnym koszmarnym trendem. Polega on na próbie imitacji MS Windows. Coraz więcej dystrybucji tworzy rozwiązania, które można zainstalować poprzez bezmyślne klikanie przycisku “<em>dalej</em>”. W efekcie otrzymujemy super ciężkie, bardzo słabo zoptymalizowane badziewie, które działa dużo gorzej niż to co próbuje imitować, czyli MS Windows. Vista, przynajmniej na moim sprzęcie śmiga znacznie szybciej niż Mandriva 2009, czy Open Suse 11.1 z KDE 4. Ponadto instalując większość tak zwanych biurkowych dystrybucji otrzymujemy całą masę oprogramowania, którego znaczna część działa niestabilnie, lub też stanowi produkty kompletnie niedorobione pod względem funkcjonalnym, jak np. koszmarny w użytkowaniu Open Office.</p>
<p align="justify">Powracając po latach do eksperymentów z Linuksem, przyjąłem więc zupełnie inne podejście niż to, które jako domyślne, propaguje większość dobrze znanych dystrybucji. Jego korzenie sięgają roku 2005, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z Gentoo. Przyznam szczerze, dystrybucja ta oczarowała mnie. Podejście developerów Gentoo nawiązuje bowiem do najlepszej tradycji Linuksa, której punkty przewodnie to lekkość i absolutna konfigurowalność. Złośliwi mówią, że trzeba być nieźle odjechanym, aby poświęcać dwa tygodnie na postawienie podstawowego systemu. Tyle zajęła mi instalacja i konfiguracja Gentoo, gdy po raz pierwszy się z nim zetknąłem. Pozwoliło mi to jednak naprawdę zrozumieć jak działa Linux i doświadczyć prawdziwej magii, którą daje ten system. Różne życiowe koleje losu i sprawy zawodowe sprawiły, że na kilka lat odłożyłem aktywne eksperymenty w tej materii. Rok 2009 przyniósł jednak nieco oddechu od bieżącej gonitwy, co sprawiło, że myśl o Linuksie znowu zaświtała w mojej głowie <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="justify">Tym razem zdecydowałem się poeksperymentować z Debianem, mimo iż serce rwało się do Gentoo w związku z dobrymi skojarzeniami sprzed kilku lat. Dlaczego Debian? Słyszałem o tej dystrybucji sporo dobrego. Zwłaszcza o systemie zarządzania pakietami, dużej ilości dostępnego oprogramowania oraz szerokim wsparciu społeczności. Byłem ciekaw czy może być coś równie dobrego jak portage w Gentoo. Moje eksperymenty z Debianem trwają już kilka tygodni. Zdążyłem przeinstalować go kilkanaście razy, oraz zepsuć i naprawić nie jeden raz. Po serii doświadczeń przyjąłem pewne rozwiązanie finalne, które mam nadzieję na dobre zagości na moim laptopie. Jego charakterystyka to Debian dostrojony w myśl filozofii minimalizmu. Oznacza to konfigurację zawierającą wyłącznie potrzebny mi software, wyposażoną w ultra lekkie środowisko graficzne FluxBox. Nie zamierzam stawiać żadnych niedorobionych, graficznych narzędzi konfiguracyjnych. Konsola to najlepsze rozwiązanie w tym względzie. Ponadto chcę przetestować i wybrać po jednej aplikacji do każdego zadania. Zaśmiecanie dysku dziesiątkami programów, z których połowa nie działa, lub działa źle nie ma żadnego sensu.</p>
<p align="justify">Tak właśnie jawi mi się prawdziwa magia Linuxa. Lekki, doskonale zgrany ze sprzętem, na którym działa, w pełni konfigurowalny, śmigający z prędkością światła system operacyjny o estetycznie dopracowanym, zindywidualizowanym wyglądzie. Jedyna niedogodność z jaką będę musiał się uporać to instalacja w tym środowisku MS Office 2007. Wbrew ogólnym utyskiwaniom, osobiście cenię ten pakiet za jego funkcjonalność i estetykę. Mam nadzieję, że da się go postawić na Wine. W razie trudności można uruchomić wirtualnego Windows’a, ale traktuję takie rozwiązanie jako ostateczność. Czy czymś jeszcze można wspomóc taką konfigurację ze strony rozwiązań oferowanych przez Microsoft? Tak, czcionkami, gdyż te w Windows wyglądają naprawdę lepiej niż to z czym oryginalnie mamy do czynienia w Linuksie.</p>
<p align="justify">O postępach w eksperymentach z Debianem i kastomizacji tego systemu do mojego sprzętu będę co jakiś czas pisywał, co mam nadzieję przyda się także innym maniakom <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  konfigurującym od podstaw Linuksa na laptopie <img src='http://pozamatrix.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozamatrix.pl/linux/taniec-pingwina-na-kompie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- This Quick Cache file was built for (  pozamatrix.pl/category/linux/feed/ ) in 0.59706 seconds, on Jul 30th, 2010 at 5:48 pm UTC. -->
<!-- This Quick Cache file will automatically expire ( and be re-built automatically ) on Jul 30th, 2010 at 6:48 pm UTC -->