Pożegnanie…

W niedzielę 18 Kwietnia 2010 roku wraz z setkami tysięcy innych ludzi pożegnałem w Krakowie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marię Kaczyńską. Głęboko doświadczyłem tej pięknej, poruszającej uroczystości. Pragnę w tym miejscu jeszcze raz wyrazić swoje podziękowanie dla Pana Prezydenta za jego niezłomną postawę wobec patriotycznych wartości, wrażliwość na potrzeby zwykłych ludzi, uczciwość i godne reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Pani Marii Kaczyńskiej pragnę podziękować za naturalność i spontaniczność, którą zawsze mnie ujmowała. Żegnaliśmy Prezydencką Parę w deszczu kwiatów i promieniach słońca. Cieszę się, że tak wielu ludzi przybyło do Krakowa, aby wyrazić swoje uznanie dla Lecha i Marii Kaczyńskich. Do zobaczenia w Krainie Wszechprzenikającego Światła…

dodajdo.com
Komentarze

Szkoda, że odeszli w tak tragiczny sposób.
Szkoda, że media nie pokazywały ich, jako ciepłych i szlachetnych ludzi.
Szkoda, że dawaliśmy się przez tak długi czas oszukiwać.
Szkoda, wielka szkoda…

Dzień na pożegnania był wyjątkowo piękny, atmosfera wyjątkowa i niepowtarzalna – wcześniej niedoświadczona.
Żal pozostanie na długo…

tak… żal pozostanie na długo. To było tak piękne, godne pożegnanie. We mnie po tym żalu rozpalił się gniew. Gniew na media, gniew na cynicznych szyderców, gniew na oszustów i manipulantów, którzy niszczyli tych ludzi każdego dnia w wyrafinowany, przemyślany sposób za pośrednictwem mediów. Oby pamięć o Nich poruszyła umysły wielu do przemyśleń na temat matrixa, który nam zgotowano…

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)