Magiczna zmysłowość ;)

azjatka-18Kilka dni temu otrzymałem intrygujące fotki. Ich magiczny klimat urzekł mnie. No cóż… ;) gdy cudownie zmysłowy sex i sztuka przekraczają granice rutyny, doświadczamy niewysłowionej głębi. Ciało i umysł przeniknięte duchem twórczej wyobraźni stają się Świątynią Rozkoszy a namiętność kochanków osiąga nowe, nieznane szczyty :)

Oglądajcie i napawajcie zmysły klikając TUTAJ :)

dodajdo.com
Komentarze

eee, a co tej pani się w brzuch stało, bo nie widać dobrze? ;)

Pani ma fantazyjnie pomalowany brzuszek :) Inne Panie zresztą także. W galerii możesz pooglądać fotki w większych rozmiarach. Ja niestety nie mam zdolności malarskich hihi :) a nasz łaciński alfabet nie jest tak fikuśny jak chińskie znaczki :) Wypisywanie na brzuszku szkiców notek blogowych nie byłoby aż tak malownicze :)
Takie spostrzeżenie mi się jeszcze nasuwa. Gdy kultury Dalekiego Wschodu setki lat temu tworzyły sztukę erotyczną, nasze europejskie, chrześcijańskie wskazania zalecały stosunek seksualny z użyciem deski z dziurą, dzielącej kochanków. Co najważniejsze, deskę tą można uznać za sprzymierzeńca zbawienia :) gdyż stanowiła realną, fizyczną barierę dla pełni grzechu :)

Jacenty, ależ masz wysublimowany gust ;) Podziwiam arcydzieło na filigranowym kobiecym ciele…

Renee
dzięki za uznanie :) Malować takie arcydzieła, gdy stanowią kropkę nad „i” cudownego, zmysłowego uniesienia… :)
Widzę, że masz nowego avatarka – magiczny :)

Skoro magicznie u Ciebie, to i ja postarałam się o skrawek magii;)

Twoja magia patrząc w kulę może dostrzec inne światy, złożoność naszego wewnętrznego kosmosu. To w nim znajdują się przeróżne zakamarki :) a z jednego z nich wyziera „arcydzieło na filigranowym kobiecym ciele” :) fantazje starzejącego się zgreda, którym niechybnie powoli się staję :) Takie arcydzieła mają jednak moc powstrzymania zgredowatości :)

Magia jest wokół nas, ale czy ją zauważamy? Śmiem twierdzić, że rzadko. Na szczęście są i takie stare zgredy, które mają oczy i uszy szeroko otwarte…

Wiesz Renee, u mnie to zachodzi pewien paradoks. Im starszy się staję, tym bardziej wyczulony na magię :) Wiele lat temu, gdy wiodłem żywot pędzącego japiszona nie zauważałem niczego prócz własnego Wielkiego Ego. Teraz jednak wiem, że życie umyka schematycznym klatkom poglądów, wiary i celów. Staram się więc nasłuchiwać, wypatrywać i gimnastykować umysł :)

Gimnastykę szczególnie widać na zamieszczonych zdjęciach, tylko ciekawe, kto się bardziej gimnastykował modelka, czy artysta…
Życzę Ci wspaniałej gimnastyki wszelkich zmysłów…
Do usłyszenia Zgredku ;)

Zaryzykuję przypuszczenie, że oboje chyba sporo się nagimnastykowali :) Jeśli chodzi o gimnastykę wszelkich zmysłów to zdaje się konieczna co by nie zardzewieć :) bo wiesz Renee… w moim wieku… :)
Ja również życzę Ci rozgrzania wszelkich zmysłów ;) i do usłyszenia. Mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać, zapraszam serdecznie :)

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)