Archive for Kwiecień, 2010

Dlaczego wolę PiS?

Kontynuując wątek z poprzedniego postu postanowiłem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wolę PiS. Moje poglądy w bardzo wielu kwestiach społecznych można zaliczyć do mocno liberalnych a jednak zdecydowanie wolę PiS, mimo iż zachowuje on w tych sferach konserwatywne stanowisko. Powody mojej sympatii wynikają ze sposobu w jaki patrzę na Państwo. Uważam, że różnorodność, w której buduje [...]


Jedynie słuszna droga towarzysze…

Moje mocno emocjonalne reakcje na katastrofę pod Smoleńskiem oraz idące za nimi posty na blogu, w których odnoszę się do osoby tragicznie zmarłego Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki, wprawiły w zdumienie niektórych moich znajomych. Na przestrzeni kilku ostatnich lat niezbyt dużo mówiłem o polityce, toteż moje poglądy w tej kwestii nie wzbudzały zainteresowania [...]


Pożegnanie…

W niedzielę 18 Kwietnia 2010 roku wraz z setkami tysięcy innych ludzi pożegnałem w Krakowie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marię Kaczyńską. Głęboko doświadczyłem tej pięknej, poruszającej uroczystości. Pragnę w tym miejscu jeszcze raz wyrazić swoje podziękowanie dla Pana Prezydenta za jego niezłomną postawę wobec patriotycznych wartości, wrażliwość na potrzeby zwykłych ludzi, uczciwość i godne reprezentowanie [...]


Domagamy się przeprosin

Wiele razy myślałem o tym, żeby na swoim blogu zamieścić notkę o sposobie funkcjonowania mediów. Zawsze brakowało mi jednak czasu. Dziś, w ten szczególny dla Naszego Kraju czas, postanowiłem to zrobić. Postanowiłem nie tyle opisać płytkie i ogłupiające nastawienie na zysk, oglądalność i załatwianie doraźnych interesów, ile zażądać od mediów przeprosin. Tak zwana czwarta władza [...]


Lech i Maria Kaczyńscy… na luzie ;)

Media dorobiły tym wspaniałym ludziom wizerunek ponuraków. Media zrobiły wiele złego. Wątpię jednak, by media, to koszmarne i bezduszne monstrum nastawione na sensację i zysk uderzyło się w piersi. Wątpię by ten koszmar, zwany mediami wykazał się jakąkolwiek głębszą refleksją, która przetrwa próbę czasu. Być może się mylę… oby. Smutno mi, smutno i ciągle smutno, [...]